Nie zobaczysz jej, ani nie usłyszysz,
lecz idąc nigdy jej nie wyczerpiesz
- Lao Tse

7.12.08

fragmenty błękitu



* * *
(for G.)

każdego dnia
nieudolnie
staram się
w rąbek niebia
Ciebie przyodziać




nieustannie dla Ciebie Gosiczku
samo pisze to życie




13.11.08

Lidka



Lidka jest jedną z najstarszych (nie w sensie wiekowym) przyjezdnych mieszkanek Nowicy. To pełna serdeczności i wrażliwości osoba. Jej piękny uśmiech na długo zapada w pamięć. Często zatrzymuję się przy jej domku zasłuchany w muzyczne frazy, które wydobywa z przeróżnych instrumentów. Jest w końcu wszechstronnie utalentowanym muzykiem. Od kiedy sięgam pamięcią grała w Zabrzańskiej Orkiestrze Rockowej, ale stale doskonali swój warsztat i rozwija muzyczne horyzonty. Krótko mówiąc - to moja przyjaciółka.



xxx

Pod powiekami oczu
Ukryte ja
Rozmarzone pokusą

Pod płaszczem nocy
Wciąż nowe olśnienia
Znów nowe przepaście

Kolejny dzień
Zaczynam zaczynasz
Życie ...
Jak pustą kartę
By wypełnić treścią

Kiedy tańczą dusze
Jak we mgle blady świt
Pod powiekami
Nasze ukryte
Lęki ... marzenia

A dusze tańczą
One tańczą ... tańczą
Gdzieś tańczą

Trudno jest pisać o muzyce, którą komponuje Lidka. Dla każdego, kto choć trochę czuje się wrażliwym słuchaczem jest to przeżycie bardzo osobiste. To medytacja - chwila "bycia" i obcowania z czymś pięknym i eterycznym - z czymś co w każdej duszy gra. Muzyka Lidki jest łagodnym powiewem wiatru, strumieniem miłości, który porywa dusze, tęsknotą, pragnieniem, łzą - nutą - Nią samą.

9.10.08

Rajd Maszyn



Tytuł posta nie ma nic wspólnego ze świetnym skądinąd zespołem muzycznym. Zamieszczam poniżej artykuł z krakowskiego wydania Gazety Wyborczej poświęcony kretyńskim i niebezpiecznym rajdom samochodowym, które uskuteczniają sobie miłośnicy cztrech kółek. Aż trudno uwierzyć, że tak debilna rozrywka musiała właśnie przywędrować w region Beskidu Niskiego. Te wyścigi to kolejny przykład totalnego bezprawia i nieposzanowania natury. Inną plagą trapiącą ten rejon to bandy myśliwych włażących nawet na prywatne tereny i wystrzeliwujących zwierzęta. Te półmózgi nie dość, że nie posiadają zezwoleń na korzystanie z prywatnych terenów potrafią jeszcze grozić ich właścicielom. To nie są żarty - tym procederem powinny zainteresować się lokalne władze oraz policja.


Rajdowcy rozjeżdżają podgorlicką wioskę
Ireneusz Dańko


"Kierowcy rajdowi od kilku dni terroryzują mieszkańców podgorlickiej wioski Nowica. - Strach przejść na drugą stronę drogi do obory, bo pędzą autami na złamanie karku - skarży się sołtys Maria Wacek.

Spokojna, połemkowska miejscowość leży na trasie Rajdu Magurskiego, który w piątek i sobotę przejedzie przez Beskid Niski. Impreza zawita tutaj po raz czwarty, mimo głośnych w poprzednich latach protestów mieszkańców. Start zapowiedziało kilkudziesięciu zawodników, w tym najlepsi, na czele z Leszkiem Kuzajem. - Pół dnia jesteśmy odcięci od świata podczas rajdu, ale kierowcom i tego za mało. Kilka osób musiało ostatnio skakać do rowu, żeby ujść cało przed autem - opisuje samochodowe szarże sołtys Nowicy. Od początku tygodnia - jak twierdzą nowiczanie - nie ma dnia, żeby pustą zazwyczaj drogą nie "rajdował" jakiś samochód. Niektóre sportowe ekipy blokują nawet dojazd do wioski, aby nikt nie przeszkadzał kierowcom w trenowaniu manewrów na trudniejszych odcinkach najbliższego wyścigu.

- Kazali czekać na przejazd, aż skończą trening. Przepuścili mnie do domu dopiero, gdy zadzwoniłem na policję - opisuje Filip Bojko wtorkowy powrót z pracy do domu. Dzień później musiał salwować się ucieczką z drogi, gdy szedł z narzeczoną do sklepu. - Akurat wychodziliśmy na górkę, gdy z przeciwka wyskoczyły na nas cztery auta. Jechały na pewno ponad 100 km na godzinę. Prawie otarły się o Karolinę - relacjonuje zdenerwowany mężczyzna. Wezwał telefonicznie policję. Kiedy przyjechał patrol, po rajdowcach nie było już dawno śladu. Koło skrzyżowania we wsi leżał tylko przewrócony znak "stop".

Organizatorzy z Automobilklubu Małopolski Krosno od "Gazety" dowiedzieli się o dzikich treningach przed wyścigiem. - Póki kogoś nie złapie policja, to nic nie możemy zrobić - odparła Danuta Lawa z biura rajdu. To samo powtórzył Krzysztof Mikruta, odpowiedzialny w gorlickim starostwie za organizację rajdu. - Żaden zawodnik nie występował o przejazd na odcinkach testowych. Gdyby trenował bez naszej wiedzy, to ryzykowałby wykluczeniem z rajdu - dodał. W czwartek odbyło się - jak zapewnia - jedynie zapoznanie kierowców z trasą ("oczywiście, zgodnie z przepisami o ruchu drogowym"). Nie dowierza relacjom mieszkańców Nowicy. Dobrze pamięta, że właśnie ta wioska od początku protestowała przeciw rajdowi. Ten zaś - zdaniem starostwa - jest znakomitą promocją regionu. - Samochody rajdowe pracują głośniej niż zwykłe, dlatego być może niektórym wydaje się, że szybciej jeżdżą - podejrzewa Mikruta.

Gorlicka policja dotychczas nie zatrzymała żadnego uczestnika nielegalnych treningów. Przekonuje, że trasę wyścigu ma pod szczególną pieczą. - Od jutra pojedzie tam kilka razy więcej patroli. Jeśli trzeba będzie, to wyślemy nieoznakowany radiowóz - zapowiada nadkomisarz Mirosław Kawa, naczelnik sekcji prewencji ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach. Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków, styczeń 2008"

II Spotkania Teatralne Innowica 2009

Krótka historia - Innowica 2008