Nie zobaczysz jej, ani nie usłyszysz,
lecz idąc nigdy jej nie wyczerpiesz
- Lao Tse
Czarnej Gosi i Szafce (+)

25.1.12

Gardzienice - Metamorfozy - Music of Ancient Greece (2000)



Płyta „Metamorfozy” jest zapisem muzyki ze spektaklu opartego na opowieści rzymskiego filozofa i retora okresu schyłkowego hellenizmu, Apulejusza. Opowieści niezwykłej, bo ilustrującej cały ferment i niepokój religijno-kulturowy tej epoki. Apulejusz był mistykiem wtajemniczonym w wiele ówczesnych kultów misteryjnych, m.in. Izydy, Ozyrysa oraz Dionizosa i właśnie w swoim najważniejszym dziele, „Metamorfozach albo Złotym Ośle” stworzył wspaniały, metaforyczny opis wędrówki inicjacyjnej zainspirowanej – jak można przypuszczać – własnymi przeżyciami.

Trzeba przyznać, że właśnie wątek misteryjny podkreślony został zarówno w spektaklu, jak i na płycie wyjątkowo mocno. Z nagrań daje się wyłowić stosunkowo niewiele apollińskiej równowagi i kojarzonego z greckim antykiem uwielbienia dla harmonii. Z rytualnych ataków bębnów tryska nieokiełznana ekstatyczność dionizyjskiej, kobiecej strony ówczesnych rytów; a melodie, oparte na obcym współczesnemu, nowożytnemu uchu starogreckim metrum tylko podkreślają dziką, niemal szamańską rytmikę nagrań.

Dionizyjski charakter „Metamorfoz” może wydawać się nieco zaskakujący, zważywszy że Maciej Rychły rekonstruował muzykę przede wszystkim na podstawie szczątków zapisów wyrytych na ścianach skarbców i świątyń. Ekstatyczny charakter nagrań jest więc ostatecznie dziełem doskonałego „zaiskrzenia” na linii kompozytor – wykonawca. Apollo – Dionizos. I właśnie przez to zdaje się w niepowtarzalny sposób ujmować pełnię helleńskiej i hellenistycznej kultury. Kiedy myślimy o starożytnej Grecji zwykle staje nam przed oczyma obraz śnieżnobiałych świątyń - w rzeczywistości świątynie były upstrzone jarmarczno-kiczowatymi kolorami. „Metamorfozy” zarówno w formie spektaklu, jak i odizolowanej od niego muzyki ujmują tę właśnie różnicę. Starają się widzieć antyk jakim był, a nie jakim chcieli go widzieć romantycy.

Grają i śpiewają:

Britta Forslund
Katrin Forsmo
Mariusz Gołaj
Joanna Holcgreber
Martin Essen-Möller
Marcin Mrowca
Tomasz Rodowicz
Elżbieta Rojek
Maciej Rychły
Mariana Sadowska


The Association of Theatrical Practices Gardzienice was founded in 1976 by Włodzimierz Staniewski in a village near Lublin which remains the group's headquarters to this day. Staniewski had just finished a five-year period of collaboration with Jerzy Grotowsk's Teatr Laboratorium. The group does create theatrical productions, but its main work is to conduct research into folk culture, as well as ethnic and anthropological studies. Members of the group take part in expeditions. There the shape of future productions is formed, productions which are evolving more and more closely towards modern mystery plays, restoring tragedy from the spirit of music. Their production Metamorphoses (1997), based on Apuleius's Golden Ass, reconstructs music and dance of ancient Greece in a tour de force performance, combining contemporary vocal and dance virtuosity with melodic lines, gestures, and postures derived from ancient vases. Subtitled, an ethnooratorio, it was described in the following terms on the website of Double Edge Theatre:

"METAMORPHOSIS, or The Golden Ass According to Apuleius is a unique performance which revives the spirit of pre-Christian energy, joy, and lightness. All is passionately sung. Staniewski's work is known for its original singing which includes a synchronistic interweaving of text, gesture, and body movement. With METAMORPHOSIS, Gardzienice surpasses itself. They sing ancient Greek songs and sounds in unique modalities which were reconstructed from papyrus remains and stone carvings from the 5th century BC to the 2nd century AD. After a period of study, Staniewski came to the conclusion that this pythagorean music was sung and danced vividly, dynamically, and passionately, in the way inherent to indigenous cultures.

METAMORPHOSIS is a rediscovery, in the present tense, of the vital energy and the compelling dramaturgy of Ancient Greek theater: a theater in which the song, dance, and text are a natural execution of the extremes of human experience. With eleven singers/actors on stage, the characters in the performance include Lucius, transformed into a donkey and returning to the human shape, Psyche, Amor, and the dual role of Dionysus/Christ."

More recently, Gardzienice has produced "Scenes from Electra" based on Euripides play. Electra is a tragedy in which Princess Electra, is consumed with longing for her assassinated father. Married off to a decent by simple peasant. she plots revenge with her brother Orestes upon his return from exile. She tricks her mother, Clytemnestra, into a peasant's hut so that they can deprive her of life. In creating the spectacle, Staniewski has treated the play as a tragedy of emotions. He used mythical tale of the daughter who so loved her father that she has to kill her mother, to portray exteme emotional states: great love, great hatred, blind lust for hatred, paralizing feeling of guilt. Yet he has subordingate the emotionnaly seething material of the drama, to expressive acting in which primacy is given to fully expressive and meaningful gestures. --- Peter K. Gessner

@ @

4.1.12

Władek Klamerus (1956-1992)



Władysław Klamerus urodził się 13 stycznia 1956 roku w Zakopanem jako przedostatni z ośmiorga rodzeństwa. Mając rok zaraził się chorobą Heinego i Medina, co spowodowało długotrwałe leczenie szpitalne i wieloletnią rehabilitację w sanatoriach w Radziszowie i Kuźnicach. Pozostało trwałe kalectwo: porażenie lewej nogi i jej skrócenie o kilka centymetrów, musiał więc poruszać się o kulach i w aparacie ortopedycznym.



NAUKA

W kuźnickim sanatorium skończył szkołę podstawową, po czym z własnej chęci opuścił placówkę, by uczyć się w liceum plastycznym, wpisując się tym w rodzinne tradycje. Naukę w państwowym Liceum Sztuk Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem rozpoczął w roku 1970, a w 1973 podjął pracę społeczną jako pomoc instruktora plastyki w Młodzieżowym Centrum Kultury „Jutrzenka”. Już w tym czasie brał udział w wystawach i zdobywał nagrody na konkursach : w 1974 r. I nagroda za rzeźbę na Festiwalu Folkloru Ziem Górskich i na Ogólnopolskich Konkursach Plastycznych – XXX-lecia PRL i „Ziemia Ojczysta” (Grand Prix, 1976).

Liceum ukończył w roku 1976 a tematem jego pracy dyplomowej pisanej pod kierunkiem Barbary Tondos było: Porównanie zdobnictwa góralskiego i występującego w stylu zakopiańskim. I choć w tym roku opuszcza Zakopane, nadal wiążą go z nim silne związki rodzinne, przyjacielskie i miłość do gór. Matka Maria już nie żyje; zapamiętał ją jako osobę, która w pracowitym życiu potrafiła realizować potrzebę twórczości i kontaktu z pięknem poprzez pisanie wierszy. Uczucie wiary w syna i marzenia o jego życiowym powodzeniu wyraziła w poetyckich słowach, które zachował. Po kilku latach dedykuje jej swoją pracę dyplomową.



Bierze udział we wspólnych rodzinnych przedsięwzięciach razem z utalentowanymi braćmi: w 1976 Pięciu Braci Klamerusów w Zakopanem, w 1989 4 x Klamerus w Rabce Zdroju i rodzinnej Łopusznej. Wystawę Sztuka z plecaka w Galerii Rząsy w marcu 1989 r. dedykuje ojcu, z okazji 65 rocznicy urodzin, oraz rodzinie. Bierze również udział w Wystawie Profesorów i Absolwentów PLSP im. A. Kenara w 110 rocznicę istnienia szkoły. Powróci jeszcze raz z kolegami artystami na wspólną wystawę w BWA na przełomie 1989/90 roku. Wraca też do przyjaciół artystów towarzyszy lat szkolnych i do drugiego domu, który, po śmierci matki, znalazł u Ireny Jamińskiej.




GÓRY

Bardzo ważnym doświadczeniem okresu dojrzewania był kontakt z górami. Jerzy Hajdukiewicz w swoich wspomnieniach napisał: Mam dla niego głęboki podziw. Dla jego rzeźbiarskich uzdolnień, dla jego taternickiej pasji i dla jego uporu w walce z własnym kalectwem... i przywołuje pierwsze dłuższe wspinaczki z Władkiem: północno-zachodni filar Świnicy – droga taternicka w skali „trudnej”, trzy godziny wedle Przewodnika i 400 metrów różnicy wzniesień od podnóża po szczyt oraz na grań Kościelca: Grań przeszliśmy o 20 minut szybciej niż to przewidziane jest w przewodniku (...) Władek na płaskich łatwych odcinkach miał trudności a w stromej skale szedł szybko i sprawnie. Na szczycie Kościelca uścisk dłoni. Władkowi zza okularów oczy lśnią nieukrywanym szczęściem.



STUDIA

Wyjeżdża na egzaminy do Warszawy pod opiekę poznanych w górach państwa Küntzlerów. To Tadeusz, powstaniec warszawski, pierwszy skierował go ku kulturze francuskiej i przekazał wizję fascynującego i zupełnie zmiecionego przez wojnę z powierzchni Polski świata społeczności żydowskiej.

Studiuje intensywnie od 1977 r. na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych: najpierw w pracowni prof. St. Kulona, potem prof. Jerzego Jarnuszkiewicza, promotora pracy dyplomowej. Dodatkowo uczęszcza do Pracowni Struktur Wizualnych prof. Oskara Hansena na studia indywidualne. Inspiracja wyniesiona jeszcze z domu Pani Ireny, której córka Maria Jamińska zajmowała się tkaniną artystyczną zaowocowała podjęciem studiów w Pracowni Tkaniny eksperymentalnej prof. Wojciecha Sadleya. Zwieńczenie stanowi obrona dyplomu w 1983 roku z wynikiem bardzo dobrym.



TEATR

Już w czasie studiów realizuje swoje zainteresowania na kilku polach. Jednym z ważniejszych w pierwszej połowie lat 80. Jest teatr i forma happeningu. Debiutuje w Warszawie w 1978 w Galerii Repassage Świętem Wiosny na kanwie Igora Strawińskiego. Swoją współpracę z Zygmuntem Duczyńskim, twórcą autorskiego teatru Kana, rozpoczął w sierpniu 1981 roku wspólną akcją teatralno-plastyczną zatytułowaną Pomnik Cenzora na Ogólnopolskich Spotkaniach Teatrów Studenckich w Cieszynie. W 1982 była scenografia do spektaklu Księga o życiu, śmierci i twórczości Osipa Mandelsztama, a w latach 1984 – 85 w spektaklach opartych na prozie Jeana Geneta pojawiły się maski wykonane przez Klamerusa na podstawie rysunków Rolanda Topora.



WYSTAWY

Przez większość swojego artystycznego życia Władek pozostawał w kręgu działań niezależnego ruchu artystycznego i społecznego. Obok wystaw zbiorowych związanych ze środowiskiem uczelni w Muzeum ASP w Warszawie W kręgu Formy Otwartej – uczniowie O. Hansena (1986) korzystał z gościnności Muzeum Archidiecezji Warszawskiej (Motyw pasyjny w sztuce młodych, 1986, Tkanina wobec sacrum, 1988) oraz brał udział w niezależnych spotkaniach ze sztuką organizowanych przez Ninę Smolarz i Janusza Boguckiego w kościele p.w. Miłosierdzia Bożego na ul. Żytniej w Warszawie. Związał się również z Instytutem Francuskim organizując tam swoje wystawy indywidualne z samodzielnie odręcznie przygotowanymi katalogami. Charakterystyczne były kreowane przez Władka tzw. Galerie Jednego Dnia, gdy adoptował na parę godzin dowolne miejsce: gościnną pracownię, ogród, dowolne pomieszczenie na własną prezentację (Orońsko. Vache res, Podkowa Leśna). Do działań niezależnych należało uczestniczenie w tzw. Żydowskim Uniwersytecie Latającym i podejmowanie w sztuce tematów nieobecnych w powszechnej świadomości, jak odwoływanie się do żydowskich symboli nagrobnych (cmentarz był niemal jedynym ocalałym reliktem) czy tematów zakazanych jak pogrom kielecki. W 1988 roku stał się wraz z Hanną Szmalenberg autorem pomnika na Umschlagplatz, mającego, na zlecenie Społecznego Komitetu Opieki nad Cmentarzami i Zabytkami Kultury Żydowskiej w Polsce nadać właściwą rangę upamiętnieniu wydarzeń z tym miejscem związanych.



S. O. S. i UCZNIOWIE

Po studiach podejmuje na pięć lat pracę w Szkolnym Ośrodku Socjoterapii w Warszawie, gdzie prowadzi zajęcia plastyczne z młodzieżą o różnych przejawach nieprzystosowania. Sprawdza się w tej roli doskonale i kontynuuje udzielanie lekcji na własną rękę. Kilkoro jego uczniów zostało spełnionymi artystami.

PODRÓŻE

W 1986 roku rozpoczynają się wyjazdy zagranicę. Zawsze najważniejszym elementem jest możliwość wystawienia swoich prac. Kilkakrotnie jeździ do Paryża i na południe Francji. Zawdzięcza to determinacji, intensywnej pracy i życzliwości ludzi. Poparcia w zdobyciu stypendium udziela mu Józef Czapski. W Szwecji otrzymuje pomoc nie tylko artystyczną lecz również w sprawach zdrowotnych.



EPILOG

W 1990 r. powstaje film dokumentalny Władek Klamerus w reżyserii Hanny Kramarczuk. Na przełomie 1991/92 roku rozpoczyna działania zmierzające do realizacji nowego życiowego planu - podróży i pracy artystycznej w Ameryce Południowej, przerwane wkrótce przez ciężką chorobę i śmierć 14 lipca 1992 roku. Zgodnie z jego życzeniem prochy zostały rozsypane w Tatrach.

(filharmonia.gda.pl)

Zamieszczone zdjęcia pochodzą z archiwum Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii im. Janiny Zawadowskiej w Warszawie oraz z wystawy w galerii Dominika Roztworowskiego.

Władku - pamiętamy o Tobie.

6.12.11

Dweri Łemkiwszczyny - film dokumentalny



18 grudnia 2011, godzina 19:00, Gorlice Kino Wiarus

Zdjęcia: czerwiec 2011 r. Były kręcone w w Małastowie, Długim, Pętnej, Nowicy, w Beskidzie Niskim - górach, gdzie Łemkowie żyją od stuleci, ale także w Nowym Sączu i Krakowie.

Muzyka: "Hudacy", "Dosbajka", Julia Doszna, Ołeksandr Dudko, Anżeła Zajcewa, "Trembita".

Reżyseria: Roman Kryk, zdjęcia: Ołeksandr Jarmołenko, montaż: Jurij Panin, dźwięk: Natałka Antonenko.

Produkcja: Dariusz Pyrz, "Sokół" sp. z o.o.

Spośród Ukraińców deportowanych w ramach akcji „Wisła” Łemkowie okazali największą determinację w poszukiwaniu możliwości powrotu w rodzinne strony. Być może przyczyną było to, że nie byli w stanie zaakceptować nizinnego krajobrazu i klimatu w nowym miejscu zamieszkania, a pozostawiona ojcowska ziemia w górach nie pozwalała na adaptację do narzuconych przez władze warunków. Szacuje się, że wrócić udało się jedynie 2-6 tysiącom Łemków z blisko 100 tysięcy przesiedlonych (do Związku Sowieckiego i w ramach akcji „Wisła”).

Film „Dweri Łemkiwszczyny” jest tak naprawdę opowieścią o miłości, przede wszystkim do ziemi przodków. Opowiada o losie dwojga ludzi, Kobiety – wysiedlonej z Małastowa, i Mężczyzny – z nieistniejącej dziś miejscowości Długie. Tej dwójce udało się wrócić. Czy są zadowoleni z tej decyzji? Na początku lat 1960-ych wracali „do siebie”, nieświadomi, że akcja „Wisła” na zawsze odmieniła oblicze ich ojczyzny i nigdy już nie będzie taką, jaką była.

Autorzy próbują pokazać w nim dzień dzisiejszy ludzi, którzy niegdyś, pokonując ogromne bariery natury politycznej i egzystencjonalnej, ponownie znaleźli się na Łemkowszczyźnie. Dla nich to był mały cud, albowiem w ten sposób pokonali nie tylko Wojsko Polskie, które nadzorowało proces przesiedleń, a potem pilnowało, żeby wysiedleńcy spontanicznie nie wracali, ale, tak naprawdę, „pokonali” ówczesny system komunistyczny.

Ci ludzie ze skutkami akcji „Wisła” walczą zresztą do dziś. W ostatnich latach forma tej walki ma najczęściej wymiar sądowy – Łemkowie starają się odzyskać największe materialne bogactwo ojców – lasy, lasy, które są na Łemkowszczyźnie bezlitośnie wycinane.

Innym przykładem jest sprawa referendum dotycząca wprowadzenia dwujęzycznych tablic w Małastowie. Miejscowi Polacy opowiedzą w filmie, dlaczego sprzeciwili się tej inicjatywie Łemków, a ci – dlaczego to było takie ważne.

Niegdyś miłość do stron rodzinnych spowodowała, że część przesiedlonych „pokonała” akcję „Wisła”, dziś to samo uczucie jest przyczyną tego, że co roku setki Łemków z całego świata spotykają się na tradycyjnej „Watrze”. Mówi o tym Patrycja Trzeszczyńska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W zamyśle autorów film jest przede wszystkim hołdem złożonym na ołtarzu odwiecznego pragnienia człowieka do posiadania własnej ojczyzny, jego sprzeciwu wobec przemocy, dążenia do tego, aby w życiu nie być tułaczem. Uosobieniem takiej postawy są bohaterowie filmu: Pani Antonina Bajus i Pan Dymitr Sabatowicz.


[UA]

Серед українців депортованих в рамках акції „Вісла” лемки проявили чи не найбільше наполегливости у пошуку можливостей повернення в рідну сторону. Либонь причин треба шукати у тому, що вони не змогли сприйняти низинного ландшафту та відмінного клімату на місцях поселення, а залишена в горах батьківська земля не дозволила на пристосування до умов нав’язаних тодішньою комуністичною владою. Вважається, що повернутися пощастило лише від 2-ох до 6-ти тисячам лемків з близько ста тисяч переселених (до Совітського Союзу та в рамках акції „Вісла”).

Фільм „Двері Лемківщини” це, насправді, розповідь про любов, передусім до землі прадідів. Він розповідає про долю двох людей, Жінки – переселеної з Маластова, та Мужчини – з неіснуючого нині села Долге. Їм пощастило повернутися в рідну сторону. Чи вони задоволені таким рішенням? На початку 1960-их вони поверталися „до себе”, позбавлені свідомости, що акція „Вісла” незворотньо змінила лик їхньої батьківщини і вона вже ніколи не буде такою, якою була.

Автори намагаються показати у ньому нинішню буденність людей, які багато років тому, долаючи могутні перепони політичного та еґзистенціонального характеру, заново опинилися на Лемківщині. Для тих людей, це було свого роду диво, оскільки таким чином вони перемогли не лише польську армію, яка наглядала за процесом переселення, а потім стежила, щоб депортовані люди не змогли спонтанно повернутися, проте, насправді, ці люди „перемогли” тодішню комуністичну систему.

А втім, з наслідками акції „Вісла” вони борються й нині. Останніми роками форма цієї боротьби, як правило, має судову складову – лемки намагаються повернути собі найцінніше матеріальне багатство дідів – ліси, ліси, яких на Лемківщині безжалісно вирубують.

Інший приклад, це питання референдуму в основі якого питання про запровадження двомовних таблиць в Маластові. Місцеві поляки розкажуть у фільмі, чому були противні цій ініціятиві лемків, а лемки – чому для них це настільки важливо.

Колись любов до рідної сторони призвела до того, що частина депортованих „перемогла” акцію „Вісла”, сьогодні те саме почуття спричинює, що сотні лемків з усього світу кожного року прибувають на традиційну „Ватру”. Про це розповідає Патриція Тжещинська з Ягайлонського Університету.

За задумом авторів, цей фільм, це передусім вияв пошани відвічному прагненню людини мати свою батьківщину, її спротиву насиллю, її прагенню, щоб в житті не бути безбатченком. Уособленням такої постави є герої фільму: Пані Антоніна Баюс та Пан Дмитро Сабатович.


[ENG]

Amongst the Ukrainians who were deported under ‘Akcja Wisla’ (Operation Vistula) the Lemkos showed the greatest determination to return home. The underlying reasons seems that they could not accept the relatively flat lands and different climate that they had been deported to by the communist regime.

It is estimated that only two to six thousand Lemkos managed to return to their ancestral lands, out of a hundred thousand or so that were deported (under Akcja Wisla and the population transfers to the USSR).

This film is first and foremost about love – about the love for ones homeland. It tells of the story of two people; a lady from Malastiv and a gentleman from the now non-existent village of Dolhe. They were both fortunate enough to return to their homeland. But are they glad with their decision to return? As at the beginning of the 1960’s there were return ‘to themselves’, but they did not appreciate that their land had been changed by Akcja Wisla, from what it had naturally been for generations.

The film’s authors have tried to show everyday life is for the people who overcame colossal obstacles to return to their native Lemkivschyna. For these people, this was a miracle, as they had overcome the Polish army, who had deported them and then monitored them to make sure that they did not easily return. In effect, these people had “overcome” the communist system, by return to their lands.

However, they are battling with the aftermath of Akcja Wisla to this day. These days the battle takes on a more legal form – as the Lemkos are seeking to have their familes possessions returned – primarily the forests, which are being cut down.

Other issues concern language, whether to allow for bi-lingual road signs in the village of Malastiv. Local Poles explain why they were against this and Lemkos explain why this is so important to them.

There was a time when love overcame Akcja Wisla (Operation Vistula), in that some Lemkos managed to return home. A similar kind of love motivates Lemkos from around the world to return to their homeland, by celebrating at the traditional ‘Vatra’ or folk festival. Patricia Tzeshchynska from the Jagiellonian University in Krakow describes this.

The thoughts of the authors in creating this film is, first and foremost, to honour those who have show their love for their land and in stopping at nothing to return to it. The personification of such emotions are Ms. Antonina Bayus and Mr. Dmytro Sabatovych.

II Spotkania Teatralne Innowica 2009

Krótka historia - Innowica 2008